325 Obserwatorzy
62 Obserwuję
belferczyta

belferczyta

"Jeden bóg" Katarzyna Mlek

 
 
 
 
 
"Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. Nie będziesz zabijał" - to tylko dwa przykazania Dekalogu, który jest dla mnie podstawowym prawem. Ale co się stanie, jeśli ktoś postanowi być jak bóg, zawładnie sercami i umysłami ludzi, zapanuje nad światem i to w imię dobra? Przerażające, ale kuszące...



Kiedy jakiś czas temu zobaczyłam reklamę jajek z hasłem "kurki wolne od GMO" serdecznie się uśmiechnęłam. Ale zaraz zaraz... Skąd niby mam mieć pewność, że żywność, która mam w lodówce nie jest genetycznie modyfikowana?  Przecież o owcy Dolly też już wszyscy zapomnieliśmy, a współcześni genetycy zapewniają, że chodzi im o dobro ludzkości i wykarmienie milionów. Komu ufać? Czy historia o ludziach chcących być jak Bóg i w tym celu budujących wieżę Babel jest tylko starożytną legendą?




Katarzyna Mlek znów sięga po ważny współczesny temat, który mam wrażenie w mediach jest spychany na margines. Wizja przyszłości, jaką kreuje autorka jest niestety wysoce prawdopodobna, o ile już nie wcielana potajemnie w życie. Genesis, ogromna, usłana tysiącami ofiar korporacja oferuje przedłużanie ludzkiego życia. To już nie tylko krem na zmarszczki, ale wizja wiecznej młodości. Korporacja, która rości sobie prawo do rządzenia światem... Miran Zielińśki, zdolny genetyk wraca w tym celu do Łodzi i tu zaczyna swoje eksperymenty, genetyczną modyfikacje żywności, klonowanie, specjalnie hodowane organy. Cel? Dobro ludzi? Absurd, już na pierwszych stronach książki mamy odpowiedź - pieniądze! Nic i nikt nie jest w stanie powstrzymać szalonego geniusza, który coraz bardziej zdobywa rynek, jest obecny w coraz większej ilości produktach i zaczyna rządzić światem. Okłamuje ludzkość, wmawia jej, że ratuje życie, że pomaga, gdy tymczasem zabija powoli i brutalnie. A ludzkość widzi w nim zbawcę i płaci za własną śmierć.  Zatem ponowię moje pytanie: czy to tylko nierealna wizja i fantazja autorki? Już dziś się mówi o nieprzewidywalnych konsekwencjach klonowania, o etyce lekarskiej, o kontrowersjach ingerowania w ludzki genom. Nikt z nas nie wie do czego doprowadzą mutacje genetyczne i jaki wpływ na nas będzie miała modyfikowana żywność. A jeśli to pierwszy krok do globalnej katastrofy?



Autorka nie tylko wymyśla świat przyszłości, ale i sprawia, że jest on zupełnie realny. Jej wiedza z zakresu badań genetycznych, GMO, klonowania, jak i mechanizmów rynkowych jest niezwykła. To sprawia, że zaczynamy nie tylko jej wierzyć, ale i bać się, że ten proces już się rozpoczął, że żyje gdzieś na świecie jakiś Miran, a my jesteśmy tylko manipulowanymi przez niego lalkami, które zapłacą każda cenę z kłamstwo. Być jak bóg? Dla naszego bohatera nic prostszego? Ale jaki będzie finał jego intryg, kłamstw i czy maszyna do robienia pieniędzy jest odpowiedzią na wszystkie pragnienia człowieka?








Polecam książkę Katarzyny Mlek, to ważne, aby zobaczyć, do czego może doprowadzić nauka na usługach zła... Do tego świetny język i porywająca fabuła, z pewnością nie można się nudzić. REWELACJA!






Anna M.
PS - Przyznaję, że podobny lęk i fascynację budziła we mnie tajemnica puszka dołączona do mojej książki. Otworzyć? Co z tego wyrośnie??? Jak mona coś zamknąć w puszce, coś żywego? Intrygujące... Być jak bóg...





Serdecznie dziękuję za możliwość przeczytania książki