325 Obserwatorzy
62 Obserwuję
belferczyta

belferczyta

"Świat według Narnii. Chrześcijańskie znaczenie niezwykłych opowieści C. S. Lewisa" - Jonathan Rogers



autor: Jonathan Rogers
 
tytuł oryginału:World according to Narnia : Christian meaning in C.S. Lewis's beloved chronicles
data wydania:  2011
liczba stron: 231
 
moja ocena: 6 / 6




"Opowieści z Narni" zna chyba każdy, a przynajmniej jej zekranizowane części. Piękna baśń, poruszająca historia, ale czy to tylko fikcja literacka? Możemy powiedzieć, a co to ma wspólnego z naszym życiem? Pozornie niewiele, oczywiście jest tu dużo zasad moralnych, dobrych i złych bohaterów, przestróg i wartości etycznych. W wielu innych książkach też .... , a jednak "Opowieści z Narni" są całkiem inną opowieścią niż dotychczas napisane...


Powszechnie wiadomo, że Lewis był gorliwym chrześcijaninem. Ale już nie wszyscy wiedzą, że zawarł w swoich książkach ową wiarę, nadzieję i Dobrą Nowinę. Nieliczni zdają sobie sprawę z tego, że prowadzi on czytelnika, nawet jeśli on tego nie przeczuwa, do Boga. 


"Ewangelia przenika życie wierzącego dzięki wyobraźni. Opowieści z Narni otwierają Czytelnika na Ewangelię, budzą jego wyobraźnię - którą przecież zawsze miał. (...) Oto, co znaczy Narnia: odrzucić swoje z góry przyjęte przekonanie o tym, co jest prawdziwe i realne, i otworzyć się na możliwość, ze nasze własne kategorie - lub kategorie, które zostały nam narzucone - nie wystarczą, by uczynić sensownym świat w którym żyjemy. (...) Potrzeba wyobraźni by poczuć w sobie prawdę Ewangelii"



Książka Jonathana Rogersa pokazuje nam ten świat ukryty w Narni. Pewnie powiecie: "ależ ja to wszystko wiem, Aslan to Jezus, Czarownica to zło, mamy też:  Odkupienie, poświęcenie, ofiarę i zmartwychwstanie..." No dobrze, sama tak myślałam, ale czytając kolejne rozdziały "Świata według Narni" zrozumiałam, jak mało wiem i jak ta wiedza niewiele we mnie zmienia... Mało o Lewisie, mało o sobie i wreszcie mało o chrześcijaństwie. Dziś bardzo wielu ludzi sądzi, że religia jest jakimś wymysłem, albo że dotyczy rzeczy dawno minionych. Idąc tropem Rogersa odkrywamy właśnie współczesne znaczenie historii zbawienia. Przyznam szczerze - jestem teologiem, od 7 lat uczę w szkole, ale z wielkim zdziwieniem odkrywałam kolejne "tropy" chrześcijaństwa w następnych tomach Opowieści z Narni. Jedne są bardziej widocznie, inne mniej, a książka "Świat według Narni" stanowi klamrę wszystkich tych wątków. 


Książka podzielona jest na rozdziały odpowiadające tomom "Opowieści z Narni". Autor omawia każdą część okazując powiązania z religią, wskazując postawy moralne i związki bohaterów z Biblią. Tak jak już wspomniałam od tych oczywistych np.  stworzenie Narni słowem Aslana - opis stworzenia świata z Księgi Rodzaju, ofiara Aslana - śmierć na krzyżu Jezusa, do tych mniej ewidentnych jak np. droga przez pustynie Szasty i jego towarzyszy oraz ich duchowa przemiana - wędrówka Narodu Wybranego z niewoli do Ziemi Obiecanej (tu z Kalormenu do wolnej Narni). Nie będę zdradzała więcej powiązań, zapraszam do lektury "Świata według Narni" Jonathana Rogersa. Polecam dwie metody: można czytać kolejne rozdziały po przeczytaniu danego tomu "Opowieści...",  jako podsumowania lub przed jego lekturą, jako przygotowanie do głębszego zrozumienia. Ja wypróbowałam oba sposoby - fascynująca przygoda. A zdobytą wiedzę i przeżycia podczas czytania i "Opowieści..." i "Świata według Narni" z pewnością wykorzystam w pracy z dziećmi i w moim prywatnym życiu. 
 
 
"Dotyczy to również ciebie. Dzięki podróży przez Narnię możesz coraz lepiej rozpoznawać Lwa w tym świecie".
 
 
 
POLECAM
 
Anna M.


Książka przeczytana w ramach współpracy 

i dzięki uprzejmości wydawnictwa     


 
   
dziękuję bardzo :)

ZAPRASZAM NA MÓJ BLOG
 
 
 
:)
Źródło materiału: http://annamatysiak.blogspot.com