325 Obserwatorzy
62 Obserwuję
belferczyta

belferczyta

"Przewodnik po Niebie, Piekle i ich mieszkańcach" Roman Zając


 
 
Na mojej półce leży stos książek do recenzji, a ja przez cały zeszły tydzień z wypiekami na twarzy czytałam "Przewodnik po Niebie, Piekle i ich mieszkańcach". Książka niedawno się ukazała, jeszcze pachnie tajemnicą. A w środku??? Zapierający dech w piersiach opis nieba i piekła. Ogromną zaletą owego przewodnika jest fakt, że jego autor, Roman Zając, jest biblistą i demonologiem, specjalizuje się również w angelologii. Można zatem spokojnie czytać, nie martwiąc się, że ktoś zwyczajnie zmyśla i próbuje nas omamić swoją wyobraźnią.
 
 
 
 
 
"Od razu na wstępie chciałem wyznać, że nigdy nie byłem w Piekle ani tym bardziej w Niebie. Nie jestem mistykiem, który miewa wizje zaświatów. Ba! Nie przeżyłem czegoś takiego jak śmierć kliniczna. Czy można pisać przewodnik po miejscach, w których się nigdy nie było i o których ma się wiedze wyłącznie teoretyczną?W przypadku ziemskich krain byłoby to być może niestosowne, ale Zaświaty, jak sama nazwa wskazuje, nie są z tego świata. Zresztą tak naprawdę nawet ci, którzy przeżyli śmierć kliniczną bądź mistycy, którzy doświadczyli pewnych widzeń, nie byli tam naprawdę, tylko tak jakby oglądali film wyświetlany w ich mózgu. Losy po śmierci pozostają nadal poza zasięgiem możliwości poznawczych człowieka" (s.6-7)
 
 
 
 
 
 
 
 
Przewodnik podzielony jest na dwie części: Niebiosa i Piekło. Autor przybliża nam topografię tych "krain", starodawne wyobrażenia, średniowieczne mapy i wreszcie prawdę biblijną.
 
 
 
 
Książka jest fascynująca! Mnie szczególnie zainteresowała część poświęcona Niebu, choć oczywiście ciekawość prowadziła mnie też jak zwykle zupełnie w przeciwnym kierunku... Ale wróćmy jednak do Nieba. Autor wnikliwie analizuje historię wierzeń, wyobrażeń, motywów literackich i malarskich. Nie zatrzymuje się nawet przed współczesnym kinem, ale podejmuje trudny dialog z przekłamaniami i infantylizmem hollywoodzkiego spojrzenia na wiarę. Szuka nieba w kosmosie i utraconego raju na ziemi. Przybliża nam również architekturę Niebiańskiej Jerozolimy i mistykę Tronu Boga. Sporo miejsca poświęca mieszkańcom Niebios nazywając ich "Komandosami Pana Boga". Najcenniejsze jest jednak ciągłe odniesienie do Biblii, bo to z niej przecież czerpiemy naszą wiedzę o Zaświatach.
 
 
Michał - "Któż jak Bóg" (mi ka el) to książę wszystkich aniołów, pierwszy w niebie, opiekun Narodu Wybranego, ten, który walczy z szatanem i strąca go do piekła. To Michał m.in. wyprowadza w słupie ognia żydów z Egiptu, jest wodzem ognistych rydwanów otaczających proroka Elizeusza. W Biblii jednak jego imię pada rzadko, więcej dowiadujemy się z chrześcijańskich legend i podań. Według nich Michael był jednym mniejszych aniołów, ale w obliczu buntu pierwszego i największego archanioła Lucyfera miał wystąpić przeciwko zdrajcom z okrzykiem: "któż jak Bóg!" Do niego to dołączyli się pozostali wierni Bogu aniołowie, a on sam został ich przywódcą. Bóg uczynił go wodzem i obdarzył godnością księcia aniołów.
 
 
 
Gabriel - "Bóg jest mocą"- jest wysłannikiem Boga, w Starym Testamencie objawia tajemnice Danielowi, w Nowym obwieszcza Zachariaszowi narodziny Jana, a Maryi zwiastuje poczęcie Mesjasza.
 
 
 
Rafał - "Bóg uzdrawia" - to ostatni znany z imienia archanioł z "Siedmiu Aniołów Oblicza". Jest on głównym bohaterem księgi Tobiasza. Poza tą księgą Biblia nigdzie nie wspomina o Rafaelu. Natomiast opis jego licznych misji znajdujemy w apokryfach, gdzie m.in. związuje zbuntowanego anioła Azazela.
 
 
 
 
 
Analogicznie w Przewodniku przedstawiona jest hierarchia upadłych aniołów, ich los i historia upadku. Gdzieś na początku, u zarania dziejów, w niebie doszło do wojny. Nie wiemy jak ona wyglądała, nie znamy też z całą pewnością jej powodów, potrafimy jedynie określić przywódcę - Lucyfera - "Niosącego światło", "Syna Jutrenki". I znów teolodzy spierają się kim był? Serafinem, cherubinem, pierwszym z aniołów, ulubieńcem Boga? Nie wiemy. W Biblii nie ma opisu owego buntu, można doszukać się jedynie aluzji. Dalej jest już tylko tajemnica. Dlaczego część aniołów powiedziała Bogu: NIE? Pewne jest tylko jedno, czy tego chcemy czy nie, jesteśmy wplątani w ten konflikt. Jego przyczyny po dziś dzień są przedmiotem teologicznych spekulacji, dociekań naukowców, opisują je mistycy, poeci, a ostatnio nawet biorą na warsztat reżyserzy...
 
 
Nie byłabym sobą gdybym nie dodała czegoś pozornie nie na temat.  Świat duchowy jest fascynujący. Sama skończyłam teologię właśnie z tego powodu - chciałam więcej wiedzieć, bo moja wiara potrzebowała uzasadnienia. Do dziś obserwując świat ciągle pytam: dlaczego? Nasze życie pędzi nieustannie, żyjemy coraz szybciej, płycej, bardziej materialnie. Jesteśmy skłonni wierzyć w znaki zodiaku, ale przyznanie się do bycia chrześcijaninem to coraz częściej obciach, jakieś średniowieczne zabobony. Pogubiliśmy się w kościelnej moralności, instytucjonalizmie, kto ma racje, ilu jest świętych, kto na pewno nie dostanie się do nieba... Doba staje się za krótka na pracę, a co dopiero na odpoczynek, nie mówiąc już o życiu duchowym. Sama łapię się na tym, że moja Biblia leży przez kilka dni nietknięta. Zawsze mnie to przeraża.  A gdyby tak na chwilę się zatrzymać, zamknąć oczy i otworzyć się na to, co niewidzialne? Okazałoby się, że wokół nas jest całkiem inny świat, nasz dom, tylko my go nie widzimy. Mamy zbyt wiele spraw do załatwienia, ale to przecież wcale nie znaczy, że on nie istnieje... Zawsze staje przed tą tajemnicą i nie mogę się nadziwić, że jest tyle rzeczy, o których nie mam pojęcia, których nie rozumiem, nie przeczuwam... Świat i życie są niesamowite.
 
 
 
Anna M.
P.S. Polecam książkę jako przewodnik po życiu. Można ją czytać codziennie, po kawałku, bo gdy głodny wiedzy czytelnik już się nasyci, może wgryźć się w drugie dno - w sens naszej egzystencji... 
 
 
 
INFORMACJA O KSIĄŻCE
 
Wydawca: Wydawnictwo M 
Rok wydania: 2014 
Stron: 500
 
moja ocena: 6!! /6
 
 
 
 Serdecznie dziękuję Wydawnictwu M za możliwość współpracy.
POLECAM książkę i zapraszam na strony Wydawnictwa :)
 
 
 
 
 
 

Jeśli zainteresował Cię mój tekst, pozostaw swój komentarz, podziel się tym, co w Tobie obudził.
 Wspólnie możemy tworzyć świat, rozmawiać i poznawać siebie... Nie znikaj bez śladu... :)